<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Nowy spacer po Paryu"> 
<author_1=Kazimierz Koniewski>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="7">
<date=1954-07-18>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Takswki paryskie pozna jedynie po liczniku: nie maj wymalowanych numerw. Postoje na wielkich bulwarach znajduj si w rodku jezdni. Chcc si dosta do auta, trzeba wyczeka, a przejedzie fala samochodw. Takswki nie zabieraj cennego miejsca na jezdni i rwnoczenie przegradzaj dwa toczce si w przeciwnych kierunkach strumienie samochodw.
W takswkach paci si jak wszdzie napiwek  15% ceny przejazdu. Szoferzy nie s na og wacicielami aut i jed na procencie. Polak jest do tego nieprzyzwyczajony, ale ostatecznie wychodzi na to samo, czy owe 15% (nazywa si to nie pourboire  napiwek  ale service  usuga) bdzie wliczone do rachunku od razu czy te nie. Tyle, e troch
roboty z mnoeniem, dzieleniem i dodawaniem. Zarobek pracownika staje si przy tym mniej uchwytny, istnieje wic moliwo pewnych naduy np. w opacaniu ubezpieczalni, w poowie paconej we Francji przez pracownika, w poowie przez pracodawc.
Sprawa owych service przypomina zakupy w sklepie Wohlwortha w Londynie. Mona tam dosta wszystko i bardzo tanio, ale... gdy si chce kupi np. lampk nocn, okazuje si, e bardzo tani jest abaur, ale sprzedaje si go oddzielnie. Bardzo tania arwka, ale... i tak dalej. Dziaanie na psychologi: klient kupuje tani abaur i tani podstawk... ale cao jest rwnie droga jak gdzie indziej. Moeby jednak klient nie kupi lampy, gdyby od razu zda sobie spraw z penej wysokoci ceny? Podobnie z servicem. Bardziej pocigajco wyglda pokj w hotelu czy posiek o 15% taszy, gdy o reszcie klient dowiaduje si dopiero potem.
Na wielu barach w dzielnicach Wielkich Bulwarw wida napis: sans couvert, sans   service  bez nakrycia, bez obsugi. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
